Stoję zawstydzony…

loading...

Między wierszami

Spuszczam wzrok onieśmielony
stoisz przede mną naga
ufna szczera piękna
głos twój drży gdy mówisz
do mnie obejmij mnie mocno
trzymaj w ramionach całuj
ciało spragnione
niech skona powoli w spazmach
łez ze szczęścia zasuszonych
smutków i zbudzonych pragnień
przecież tego właśnie oczekujesz
przecież czekasz na mnie.

Stoję zawstydzony twą bliskością
oczekiwaniem na słowa które
parzą skórę na dotyk oddanie
pocałunek
na wspólny spacer długi
w zapomnienie.

Ryszard Mierzejewski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*