Archiwa tagu: bajka

Strażnik…

Siedzi w półmroku, rozjaśnianym nikłym blaskiem ekranu. Smutna twarz, przygaszone, zmęczone oczy. Sama, niepewna siebie. Na granicy jawy i snu. Ciszę przerywa cichy szept:
– Dlaczego jesteś smutna?
– Bo cierpię, bo czuję, bo chcę kochać…
– Wstań i chodź królowo…
Ścianę za nią rozjaśnia nagły blask, niewidzialna dłoń rysuje zarys drzwi. W jej dłoni znalazł się zdobiony żelazny klucz. Wstaje, drzwi przyciągają, wabią. Wkłada klucz w otwór zamka, otwiera.
Skrzypią długo nie używane wrota wyobraźni, przejście do krainy marzeń i snów. Stawia niepewny krok. Nie ma już nocy, pokoju. Słoneczny ciepły dzień i ścieżka wśród purpurowych łanów lawendy. Idzie, początkowo nieśmiało odurzona słońcem i wonią kwiatów. Błękit nieba, białe pierzaste chmury. Wąska dróżka znika wśród usianych różowymi i białymi kwiatami brzoskwiń i jabłoni. Stoi tam na granicy, postać w bieli, mężczyzna, nikt.
– Kim jesteś? – pyta dziewczyna.
– Strażnikiem twych snów – odpowiada.
– Gdzie jestem? – pyta niepewna.
– Nie wiem. Odpowiedź znasz tylko ty…
– Zatem to sen? – znów zapytała
– Tak. Twój sen. – odpowiedział strażnik
– A ty?
– Ja pilnuję, żeby nikt nie przeszkadzał ci śnić.
Delikatny powiew wiatru, szum liści, ptaków śpiew niezwykła melodia miejsca bez czasu. Spokojny spacer po rajskim ogrodzie zaprowadził ją nad sadzawki brzeg, usiadła na kamieniu i spojrzała w krystalicznie czystą toń. W lustrze wody obrazów tysiące, sceny z jej życia, nie wszystkie miłe, nie wszystkie radosne, lecz więcej tych dobrych, ciepłych chwil szczęścia.
– Wypij łyk wody życia – słyszy
Pochyla się, nabiera dłońmi i pije. Zimna, słodka woda. Smutne myśli powoli znikają, serce rozpala nowy żar. Przysiada, znużona nadmiarem wrażeń zamyka oczy.
Obudziła się, ekran przygasł zupełnie, ciemność, cisza, wspomnienie niezwykłego miejsca ze snu i radosne uczucie, że jutro wstanie nowy, piękny dzień…